Polskie Porty Lotnicze ciągle są w fazie transformacji. PPL musi rosnąć i zwiększać zyski, aby udźwignąć finansowo zaangażowanie w budowę Portu Polska (CPK), którym chce w przyszłości zarządzać. Plany są ambitne, wyzwań nie brakuje. Zwiększenie udziałów w Katowickim lotnisku nie było możliwe, ale co z innymi zmianami właścicielskimi?
Polskie Porty Lotnicze (PPL) skupiają się obecnie na działaniach związanych z rozbudową Lotniska Chopina i przygotowaniami do budowy nowego centralnego lotniska, po tym jak sfinalizowana została umowa inwestycyjna z CPK. Na tym jednak ambitne plany PPL się nie kończą – spółka zapowiadała już bowiem, że w ramach swojej nowej strategii chciałaby poszerzać swoją działalność.
– Mamy ambicje i mamy plany, żeby wykorzystać niesamowitą koniunkturę, jaką ma lotnictwo i Polska. Chcemy ten czas maksymalnie wykorzystać. Budujemy przecież najprawdopodobniej ostatnie duże lotnisko w kraju, a zapewne i w Europie. Mamy na to środki, mamy na to potencjał i chcemy wyjść szerzej na rynek, m.in. poprzez akwizycję i budowę zdolności naszej Grupy do przyszłego rozwoju –
mówił we wrześniu zeszłego roku Adam Sanocki, członek zarządu PPL.
Katowice, Modlin… co z lotniskami?
Obecnie PPL zarządza Lotniskiem Chopina oraz portami w Zielonej Górze i Radomiu, ale pozostaje także udziałowcem w dziewięciu spółkach zarządzających portami lotniczymi. Z punktu widzenia zmian właścicielskich najciekawsze są te w Katowicach i Modlinie.
Pod koniec listopada ubiegłego roku wyklarowała się sytuacja w zakres portu w Katowicach. Udziały od Węglokoksu nabyły bowiem samorządy województwa śląskiego i Katowic, zaś PPL nie zwiększył swojego zaangażowania.
– Katowice to świetnie zarządzane lotnisko, które bardzo dynamicznie się rozwija. Z czysto biznesowego punktu widzenia szkoda, że nie mogliśmy zwiększyć zaangażowania kapitałowego w porcie, w którym już jesteśmy akcjonariuszem – przyznaje Łukasz Chaberski prezes zarządu PPL. Podkreśla jednak, że priorytety spółki są obecnie inne.
– Dziś PPL potrzebuje aktywów i zdolności finansowej przede wszystkim po to, by zainwestować w Port Polska. Dlatego w tym momencie wybraliśmy optymalne rozwiązanie. Jednakże w dalszym ciągu jako odpowiedzialny i branżowy współwłaściciel lotniska w Katowicach będziemy wspierać jego dalszy rozwój – zaznacza Chaberski.
Otwarta pozostaje za to kwestia ewentualnego zaangażowania i formy współpracy w Modlinie. – Dalsze, większe zaangażowanie kapitałowe musi być jednak poprzedzone uporządkowaniem relacji właścicielskich i długoterminowym porozumieniem co do modelu rozwoju lotniska – wyjaśnia Chaberski. Wiadomo jednak, że są to kwestie, które będą wymagały sporo czasu.
Czy uda się odzyskać hotele?
Jedną ze spraw właścicielskich jaką chciałby rozwiązać PPL jest kwestia przeniesienia własności obiektów hotelowych
do Polskiego Holdingu Hotelowego (PHH), który powstał na bazie spółki Chopin Airport Development. Zdaniem PPL oddanie aktywów hotelowych do PHH nie było decyzją merytoryczną i zostało podjęte poza PPL.
– Spółka Chopin Airport Development, protoplasta PHH, w 100 proc. należała do PPL i posiadała kilka hoteli, nie tylko przy Lotnisku Chopina, ale też w innych lokalizacjach w Warszawie i nad morzem. Część nieruchomości była bezpośrednio własnością PPL, a nie CAD i te nieruchomości zostały nam odebrane. PPL poniosły z tego tytułu stratę księgową, co zostało odzwierciedlone w wynikach finansowych – przypomina Chaberski.
Prezes PPL uważa przy tym, że współpraca w ramach jednej grupy kapitałowej dawała większe synergie i była korzystna z punktu widzenia państwa. – Z perspektywy wyzwań, które stoją dziś przed PPL, modernizacji infrastruktury, przygotowania do roli inwestora w Porcie Polska, tego hotelowo-nieruchomościowego elementu po prostu nam brakuje. Przedstawiliśmy właścicielowi argumenty i analizy pokazujące, że powrót części tych aktywów do PPL wzmacniałby naszą pozycję inwestycyjną, ale ostateczne decyzje należą do rządu – przyznaje Chaberski.
Kasyna na sprzedaż, co z zakupem startupów?
W ciągu ostatnich miesięcy PPL nie sfinalizowała żadnego przejęcia spółki technologicznej, co było zapowiadane w ubiegłym roku. – Analizujemy zarówno ścieżki rozwoju organicznego, jak i partnerstwa oraz ewentualne akwizycje, ale tylko tam, gdzie w sposób mierzalny wzmacniają nasz profil i efektywność. Na tym etapie nie komentujemy poszczególnych procesów ani nazw potencjalnych spółek – mówi Adam Sanocki, członek zarządu PPL.
Przy okazji przypomina, że Grupa PPL jest w fazie głębokiej transformacji, a obok modernizacji Lotniska Chopina i zaangażowania w Port Polska rozwija kompetencje, które zwiększają zdolność obsługi rynku lotniczego w całym łańcuchu wartości: od cyfryzacji i automatyzacji operacji, przez bezpieczeństwo, po doświadczenie pasażera.
Nadal planowana jest również sprzedaż przez PPL udziałów w spółce Casinos Poland. – Potwierdzam, że PPL planuje sprzedaż udziałów w Casinos Poland, natomiast jesteśmy na początku procesu. Harmonogram i szczegóły transakcji będziemy komunikować po podjęciu stosownych decyzji korporacyjnych; na tym etapie nie komentujemy potencjalnych nabywców – zaznacza Sanocki.
PPL sprzedając spółkę Casinos Poland chce uporządkować portfel i skupić się na obszarach, w których tworzy największą wartość czyli infrastrukturze, usługach lotniczych i wsparciu portów regionalnych. – Casinos nie wpisuje się w ten profil, dlatego kapitał i uwagę kierujemy tam, gdzie realnie pracują na pasażerów i gospodarkę – podkreśla Sanocki.